Patryk Słowik właśnie opowiedział w naTemat, jak w Warszawskim Szpitalu Południowym młody lekarz wyciągał miliony, politycy wchodzili bez kolejki, a cały system ochrony zdrowia wali się na naszych oczach. Tego samego dnia rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że posłanka KO Małgorzata Pępek złoży wyjaśnienia przed kolegium klubu w sprawie badania w szpitalu w Żywcu. Równolegle raporty pokazują, że prawie trzy piąte treści „dla dzieci” na TikToku to AI slop – tania, generowana papka bez sensu.
To nie są trzy newsy. To jeden objaw tej samej choroby.
Wenecki skryba w białym kitlu
Mechanizm jest ten sam co w Republice Weneckiej w roku 1510, tuż po klęsce pod Agnadello. Senat, zamiast naprawiać flotę i fortyfikacje, zlecił najemnym kopistom produkcję fałszywych raportów o zwycięstwach, patencjach szlacheckich i cudownych uzdrowieniach. Taniej było zalać archiwa iluzją niż przyznać, że republika się skończyła. Ludzie i tak czytali, bo ładnie wyglądało.
Dokładnie to robi dziś algorytm TikToka. Tańsze jest wrzucenie generowanego filmiku z tańczącym misiem-lekarzem niż budowa przychodni. Tańsze jest wpuszczenie posłanki bez kolejki niż reforma NFZ. Tańsze jest zatrudnienie młodego lekarza-milionera niż płacenie normalnym lekarzom. Wszystko generowane, wszystko na pokaz, wszystko zoptymalizowane pod engagement.
Kolegium klubu głosuje serduszkiem
Dlatego jutro, najpóźniej do północy z 24 na 25 czerwca 2026, wydarzy się rzecz nieuchronna i jednocześnie niedorzeczna. Kolegium klubu KO przyjmie wyjaśnienia posłanki Pępek w formie 18-sekundowego TikToka wygenerowanego przez ten sam model, który produkuje slop dla dzieci. W filmiku syntetyczny lekarz z twarzy młodego medyka z WSP spokojnym głosem wyjaśni, że „badanie w Żywcu było personalizowanym priorytetem algorytmu kolejkowego”. Lajki posypią się same.
Patryk Słowik zdąży jeszcze wrzucić screena z wewnętrznego maila NFZ, w którym padnie zdanie: „testujemy AI slop jako narzędzie deeskalacji społecznego niepokoju”. Nikt nie będzie zaskoczony. Nikt nie będzie oburzony. System nie runie – on po prostu przestanie udawać, że jest prawdziwy.
To nie jest upadek. To jest eleganckie przejście na tryb wenecki. Gdy realne instytucje umierają, zastępuje się je pięknymi, tanimi, generowanymi kopiami. Pacjenci dostaną deepfake lekarza, posłowie – deepfake wyjaśnień, dzieci – deepfake leczenia. Wszystko będzie się zgadzało. Tylko człowiek gdzieś się zgubi po drodze, ale kto by tam sprawdzał przy takim engagement.
